Black Moustache

czwartek, 16 października 2014

00 - Prolog.

***
Cześć jestem Violetta Castillo. Mam 17 lat. Jestem w szkolnej elicie , w tej elicie jest León Verdas - mój najlepszy przyjaciel , Diego Hernandez - mój chłopak , Stephanie Verdas - siostra Leóna i mój największy wróg , Francesca Castillo - moja młodsza o rok siostra i moja najlepsza przyjaciółka , Camila Torres - moja druga najlepsza przyjaciółka , Ludmiła Castillo - moja starsza o pół tora roku siostra i także moja przyjaciółka i Federico Torres - brat Cami . Mieszkam w Buenos Aires z moim tatą - German'em i jego nową żoną - Prescillą.
***
Wstałam o 6 rano. Dzisiaj pierwszy dzień szkoły. Bardzo się cieszę. Nie widziałam moich przyjaciół od końca roku szkolnego. Cami i Fede z rodziną wyjechali do Nowego Jorku do ich ciotki. León i Steph z rodziną wyjechali w góry na całe wakacje. Fran wyjechała z Ludmi [ a mnie zostawiły ] gdzieś tam do Europy. A Diego wyjechał nad morze, chyba do Chile. A ja siedziałam tu jak jakiś kołek, sama w Buenos Aires. Szybko wyszłam z mojego wygodnego łóżka i skierowałam się w stronę łazienki , po drodze zabierając mój ulubiony fioletowy ręcznik. Wszedłam do łazienki , a następnie weszłam do kabiny prysznicowej i namydliłam swoje ciało żelem waniliowym a włosy truskawkowym , spłukałam całą pianę. Wyszłam z pod prysznica i owinęłam się ręcznikiem. Podeszłam do ogromnego lustra ze zlewem i zaczęłam suszyć moje brązowe włosy.
Gdy skończyłam je suszyć ułożyłam końcówki w loki i zaczęłam robić swój codzienny lekki makijaż. Po skończonym makijażu wyszłam z zaparowanej łazienki i poszłam do mojej garderoby. Ubrałam się. Wyszłam z garderoby i skierowałam się do mojego łóżka , wzięłam mój plecak. Zeszłam na dół po schodach bardzo cicho , by nie obudzić mojej jeszcze śpiącej rodziny , ale bez skutku. Za drzwi swojego pokoju wyłoniła się Ludmiła.
- Viola , co ty tak wcześnie. ? - zapytała przecierając swoje oko prawą dłonią.
- Ludmi , moja kochana siostrzyczko... jest .. 6:49. - odpowiedziałam spokojnie.
- Że co. ?! - krzyknęła szepcząc .. zauważając że jest jeszcze za wcześnie na pobudkę dla rodziny.
- No tak .. zaspałaś.. ja lecę na dół... baj.. - powiedziałam kontynuując przechadzkę po schodach. Gdy zeszłam na dół , weszłam do kuchni i zaczęłam szykować sobie śniadanie. Skończyłam jeść i włożyłam brudne naczynie do zmywarki. Godzina - 7:03. Czas obudzić Fran i zobaczyć czy Lu już się wyszykowała. Poszłam ku schodom.. i gdy byłam już na górze , zobaczyłam, że mama już wstała.
- O , cześć Violu , jak tam. ? Gotowa już. ? To idź obudzić Fran i Ludmi. - powiedziała jak zwykle szczęśliwa.
- Taki miałam zamiar mamusiu. To pa. - i weszłam do pokoju Francesci. Fran jeszcze słodko spała. Oj chyba jej za dobrze. Czas rozpocząć misję - obudzić Francescę.
- FRAN. ! WSTAWAJ.  ! Jest 7:10. - krzyknęłam , ale bez skutku. Poszłam na dół. Poszłam po wiaderko, napełniłam je zimną wodą. Niosłam je bardzo ostrożnie, żeby nie wylać. Poszłam do pokoju Francesci. Podeszłam do jej łóżka. 1 , 2 , 3 , 4 i ...5. ! Przewróciłam całe wiadro. Cała zawartość się wylała na Fran. A ta szybko się podniosła jak oparzona. Minę miała bezcenną. Chyba się wkurzyła.
- Pogięło cię. ! Nie mogłaś po prostu mnie szturchnąć. ?! A nie odrazu wodą. ! - zaczęła krzyczeć bardzo wściekła.
-Przepraszam , nie chciałam ale musiałam, bo nie chciałaś się się obudzić. Szturchałam cię ale bez skutku.. więc wypróbowałam sposób z wodą.  - powiedziałam spokojnie.
- Która godzina. ? - zapytała spokojniej , pewnie zrozumiała dlaczego tak zrobiłam.
- Jest ... - sprawdziłam mój biały smartfon - 7:14 - dopowiedziałam.
- Aaa..to ok... jeszcze wcześnie.. droga siostrzyczko czy mogłabyś wyjść teraz mi stąd , bo chcę się ubrać... żegnam. Bye. ! - powiedziała i wygnała mnie z pokoju. Wyszłam i skierowałam się do pokoju Ludmi. Zapukałam dwa razy i weszłam. Ludmi chyba mnie nie słyszała, chyba że za lekko pukam. Gdy, weszłam do pokoju słyszałam jak z kimś rozmawia , chyba z Federico. Zauważyłam że ostatnio coś więcej razem ze sobą spędzają czasu. Mam podejrzenia że zaczęli ze sobą chodzić ale jakby tak było to by mi powiedziała, więc pewnie moje podejrzenia są fikcją. Podeszłam do drzwi łazienki to słyszałam że mówi coś o jakiejś niespodziance, ale nie dowiedziałam się z kim rozmawia. Pogadała jeszcze chwilę i się rozłączyła, a ja chwilę później weszłam do łazienki.
- Hey , gotowa. ? - zapytałam, nie pytając ją o tą rozmowę.
- Tak, już prawie. Jeszcze tylko błyszczyk i schodzę na dół. Powiedz rodzicom że zaraz będę. - powiedziała i chwyciła za błyszczyk a ja poszłam. Zeszłam na dół. Cała rodzinka przy stole. [Oczywiście jeszcze bez Lu]
- Ludmiła za chwilkę zejdzie.. a ja już idę.. Diego na mnie czeka. Pa mamo , pa tato. - powiedziałam i zaczęłam iść ku wyjścia.
-Violu , a ty na głodaka do szkoły. ? - zapytał tata.
- Nie, tato ja już jadłam. - odpowiedziałam, wzięłam moją torbę, kurtkę, klucze, telefon, szalik i wyszłam.
***
 Jadłem właśnie śniadanie, gdy zadzwonił mi telefon. Violetta. Ciekawe czego chce. Odebrałem. 
- Halo.?
- Cześć Leon. Możesz po mnie przyjechać.? Diego chyba jest chory, i nie przyjechał. 
- No ok. Za chwilę będę. Papap. 
- Czekam. Ciao. 
Rozłączyłem się. Zostawiłem moją kanapkę na stole kuchennym. Steph sobie ją zje.Wziąłem  kluczyki , kurtkę, torbę, telefon i wyszedłem. Jechałem w stronę domu Violki. Musiałem się zgodzić. Lubię Violkę ale ona jest z Diego. Coś czuję że niedługo się rozstaną, on ją chyba zdradza. Muszę tylko zdobyć dowody. Na pewno nie jest chory. Nawet nie zauważyłem że już dojechałem. Viola stała pod drzwiami. Wyszłem z auta. Podeszłem do niej, pocałowałem ją w policzek. 
- Cześć Violu. Co tam.? - zapytałem, gdy otworzyłem jej drzwi. 
- Za chwilę ci powiem. Usiądź. - powiedziała. Obkrążyłęm całe auto i wsiadłem.
- No to co się dzieje. ? - zapytałem, bo zacząłem się martwić i odpaliłem i zacząłem jechać ku szkole. 
- A szkoda gadać. Całe lato sama. Rodzice prawie cały czas na jakiś spotkaniach służbowych, Fran i Lu gdzieś tam w Europie były, Diego w Chile nad morzem, ty w górach , Cami i Fede we Francji i co ja tu miałam sama robić. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy. A to na Fejsie , a to na Twitterze, a to na Instagramie, do sklepu i spowrotem. Mówię ci same nudy.! Mam nadzieje że chociaż ty miałeś fajnie w tych górach... właśnie jak było... ? - zakończyła swój monolog pytaniem.
- Kocham jak ty tak dużo mówisz. - powiedziałem z zamiłowaniem. 
- Sory, chyba za dużo mówię. Jestem katarynką. Przepraszam. - powiedziała nerwowo.
- Spokojnie. Kocham jak tak mówisz. - oznajmiłem nadal z zamiłowaniem.
- Serio.? - zapytała i się zarumieniła. 
- I ślicznie się rumienisz. - oznajmiłem.
- Przestań, bo będę wyglądać jak burak. -powiedziała. 
- No dobra. Choć idziemy jesteśmy już. - powiedziałem.Wysiadłem z auta i otworzyłem jej drzwi. Zakluczyłem auto i weszliśmy do szkoły. Ludmiła była zszkowana naszym widokiem. 
- A wy co razem... ? - zapytała...
*****
Siema....
Chyba coś długo go pisałam co.. ? Ale już jest.. ;) Chyba już go zepsułam.. zepsułam całe opowiadanie.. rozdział pierwszy.. nie wiem kiedy.. teraz tylko wyczekiwać..
fioletowa xd

5 komentarzy:

  1. O.O boszki *.*
    Cos ci sie styl pisania polepszyl xD
    To komplement xD
    Ej wez wroc, ok? ;/
    Bo gupiooo ;D
    Leonek <333
    Z mojego Diega zrobilas bawidamka? Pff...Jak mozesz!(?)
    Jeszcze raz Leonek <33333
    Violka i fran - ach, ta siostrzana milosc XD
    Fedemilka <3 rozkrecaj rozkrecaj. Ja tez zaczynam xD
    Tylko wez to przepisz...-,-
    Weny ;*
    Lof ju soł soł macz ;D <333
    ~Twój Madzik ;*

    PS: wylacz weryfikacje obrazkowa, plooose ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękować . XDD
      Diego bawidamek na chwilę.. nie na całe opowiadanko.. bo Dieguś dobly.. <3
      Tak , ta siostrzana miłość.. pomyśl jak byśmy my się budziły jak byśmy były siostrami.. XD Twoje miny.. bezcenne.. XDD
      Tak , tak ludzie mogę potwierdzić że ok. 3-4 rozdziałów i będzie Fedemiłka.. ale akcja też będzie.. XDD
      Thank you , you too.. XDD
      Lof ju too soł soł macz. <33
      ~ Twoja Kamiśś.

      P.S. What , what ? Sorki spać mi się chcę i nie chcę mi się myśleć.. XD

      Usuń
  2. Super prolog i czekam na rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  3. Boski ;***
    Chciałabym mieć twój talent do pisania.
    Weszłabyś na mojego bloga ? Dopiero zaczynam i chciałabym poznać opinię od tak wspaniałej bloggerki jak ty ;****
    diecescaydiecesca.blogspot.com
    Mam nadzieję że wpadniesz i zostawisz po sb ślad w postaci komentarza i dodaniu się do obserwatorów ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, ale żebym była wspaniałą ?! Nie xd
      Na bloga bardzo chętnie wejdę..bo już nie mam co czytać.. xD
      Wszystko albo przeczytanie, albo za dużo rozdziałów...
      Na pewno coś zostawię po sobię.. <3
      Dziękuję za komentarz i ( jeszcze raz ) za miłe słowa.. <3

      Besos,
      Kamila. <3

      P.S. Jest już rozdział pierwszy ;**

      Usuń